Ja pieklam w jednej formie, temp. 180C i czas pieczenia trwal ok 55min. To wszystko oczywiscie zalezy tez od piekanika. Ciasto sprawdzamy patyczkiem, jesli nakluwamy gdzies w srodku formy i patyk wychodzi suchy to ciasto jest upieczone. Nastepnego dnia przekroilam calosc na trzy krazki, bo kroic jest zawsze, moim zdaniem lepiej nastepnego dnia.
Polskie skoczkinie zajęły dopiero przedostatnie, dziewiąte miejsce w konkursie drużynowym podczas mistrzostw świata w Planicy. To tylko dzięki dyskwalifikacji jednej z Amerykanek. A dzień
Facet sie nie odzywa a ja sie ludze ze mu zalezy. Przez Gość idiotka do kwadratu, Marzec 26, 2009 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Gość idiotka do kwadratu
Jesli komus cos wypadnie, to moze zlozyc wniosek o zdalna tez w dni "biurowe" - limit to ok +/- 20 takich sytuacji w roku, no i pewnie nie zawsze sie da, np nie podczas onboardingu etc - zalezy od specyfiki pracy, jej wynikow itd. Moim zdaniem never try, never know, przyjdz i zobacz, porozmawiaj na interview i sie przekonaj sama.
Jeśli wyślesz komuś życzenia, a ten ktoś nie odpowie niczego-to jak sie zachować. Przez Gość bergmanowa, Lipiec 30, 2006 w Życie uczuciowe
2550 wyświetleń. Napsaurok. 5 minut temu. Ja chyba nigdy nie zrozumiem facetow. Bylam z chlopakiem pol roku, bylo pieknie, staral sie o mnie bardzo, kwiaty, kolacje, wszystko idealnie
Kościół zdecydował, że oddaje do dyspozycji potrzebujących prawie wszystko. Ale lewica woła: oddajcie wszystko albo nazwiemy was paskudami. To mocno nie fair.
Gdy były sie odzywa cz. 2 : ( Pomozcie. O byłym znów juz wydawalo mi sie ze zapominam, ze nadzieja uspiona zaczal mi sie snic znowu, zaczelam czesciej o nim myslec. W zasadzie bez powodu.. bo nie bylo kontaktu z 1,5 miesiaca cos przeczułam odezwał się na gg 3 dni temu.. po ok 1,5 miesiecznej przerwie, gdzie zero kontaktu
Jak uwazacie czy majac doczynienia z niesmialym facetem dziewczyna powinna przejac inicjatywe wiedzac ze facet lubi np nie zbyt smiale dziewczyny:)? Jak myslicie do kogo nalezy w takiej sytuacji umawianie sie czy np pierwszy pocalunek?:)
Nie odzywa sie przez kilka dni lub jest zimny to zwykle moment kiedy facet zaczyna watpic w sens tej relacjii i uwierz mi ze czeka na Twoj ruch. Popieram zdanie Garego. Faceci tez potrzebuja wiedziec ze dziewczynie na nich zalezy (jezeli zalezy) Moim zdaniem chlopak potrzebuje zebys tez czasem wykazala inicjatywe.
5vBr8MR. Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania. Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie Zobacz podobne quizy: #105031 Komentarze sameQuizy: 88 Tez mialam problem z nia. Ale mi juz chyba odpuscila. Ja nie rozumie jednego jak mozna miec 5 quizow i niecale 3000 serduszek. Jej quizy maja malo serduszek. Jak mozna usuwać quizy. Chyba jej nigdy nie zrozumie. Odpowiedz Mówię, robimy rebelię i protest przeciwko Realnej 😂😂😂 . Każdy kto nie szanuje realnej jest w tej rebelii bardzo ważny. No to gdzie nasze pierwsze spotkanie xDDD? Odpowiedz4 A w jednym ze swoich quizów pisze żeby szanować ludzi… Odpowiedz @.Realna. Czemu tak si,ę zachowujesz? Odpowiedz1 Jeju nie znoszę takich ludzi … Nie znoszę jej od momentu w którym prawie usuneła się przez nią jedna użytkowniczka… I też dlatego że jej zależy tylko na obs .. moim zdaniem to żałosne.. A teraz jeszcze się okazuje że to złodziejka.. Odpowiedz1 @Asuka a ja ciebie nie lubię Odpowiedzpokaż więcej odpowiedzi (16) Nie cierpię takich kradziejów bo to faktycznie jest praca co u niektórych trwa godzinami to jest jak dla mnie nie ludzkie. Odpowiedz @.Realna. chodź, poczytaj sobie i zobacz jakie konsekwencje niesie plagiat ;) może to cię wreszcie oduczy kopiowania od innych Odpowiedz @najwiekszymemever nie zrobiłas nic złego przecież xD nie obraziłaś jej ani nic tylko pokazujesz o niej prawdę ;) Odpowiedz @crixie Tak, ale to dziecko jesy zdolne do wielu Odpowiedz2 pokaż więcej odpowiedzi (2) A co się dziwisz? To upośledzona dziewczynka i swoje kompleksy wyładowuje na normalnych ludziach. Odpowiedz2 pokaż więcej odpowiedzi (4) Nie Jaka ona zdałniona ;_; Nie powinnam obrażać, ale no da fak… Odpowiedz4 @najwiekszymemever No pewnie. Ale znając tą bzdungwę zacznie sobie zakładać nowe konta. Odpowiedz pokaż więcej odpowiedzi (9) całym sercem się z tobą zgadzam! jeju, mnie też ta cała realna potwornie drażni, mam nadzieję że wreszcie ją ktoś ogarnie -_- Odpowiedz3 @crixie Mam nadzieje, że zniknie stąd jeśli nawet by to zobaczyła i bym przepłaciła za to blokadą ;) Odpowiedz1 pokaż więcej odpowiedzi (4)
Bardzo często słyszę od kobiet takie pytania… Jak poznać, czy on mnie kocha? Jak poznać, czy mu zależy? Mogłoby się wydawać, że każdy instynktownie czuje, kiedy drugiej osobie na nas zależy. Ale czasem to wcale nie jest takie proste. Chcesz poznać sposób na podejrzane zachowanie Twojego faceta? Kliknij TUTAJ! Relacje damsko-męskie bywają dużo bardziej podchwytliwe, niż byśmy tego chcieli. Czasem druga osoba nie mówi nam całej prawdy albo nie do końca odkrywa swoje karty, a my nie wiemy, na czym stoimy. Na szczęście są takie oznaki, które pomogą Ci przejrzeć zamiary faceta i sprawdzić, czy mu na Tobie zależy. Jak poznać, czy mu zależy – najlepsze znaki Ludzie wyrażają emocje w różny sposób, czasem wysyłają sprzeczne sygnały… a na początku znajomości, kiedy jeszcze zbyt dobrze się nie znacie, odczytanie intencji mężczyzny może być trudniejsze, niż się wydaje. Ale to właśnie na początku warto sobie zadać pytanie, czy mu zależy – żebyś nie musiała się zastanawiać, czy on Cię kocha, kiedy Ty już na całego się zaangażujesz i poświęcisz mu kilka miesięcy czy nawet lat swojego życia… Jak poznać, czy mu zależy? Szuka kontaktu Nie łudź się, jeśli on rzeczywiście wiąże z Tobą jakąś przyszłość, znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. To oczywiście nie znaczy, że będzie wisiał z Tobą na telefonie 24 godziny na dobę… Ale jeśli notorycznie się nie odzywa i od miesiąca nawet nie odpisuje na Twoje wiadomości, to nie ma sensu wymyślać dla niego usprawiedliwień pokroju tego, że przez miesiąc nie miał zasięgu. Nie chodzi o to, żeby facet zawsze pierwszy inicjował kontakt albo żeby miał „obowiązek” pisać do Ciebie codziennie. Ale jeśli w ogóle nie stara się nawiązać kontaktu… to jak niby miałoby mu zależeć? Interesuje się Twoimi sprawami Facet, któremu zależy na Tobie, będzie się Tobą interesował. Tobą, Twoimi sprawami, opiniami, uczuciami. Nie tylko czubkiem własnego nosa. Będzie pamiętał, o co go prosiłaś i o czym rozmawialiście. Będzie Cię uważnie słuchał. Będzie z Tobą rozmawiał, a nie tylko przytakiwał, czekając, aż skończysz, żeby sam mógł zacząć gadać o sobie. Będzie próbował poznać i zrozumieć Twój świat, ludzi z Twojego otoczenia, Twoje zainteresowania. Wprowadza Cię do swojego życia Jeśli mu zależy i jeśli wiąże z Tobą jakąkolwiek przyszłość, tym samym będzie się starał znaleźć dla Ciebie miejsce w swoim życiu. To z jednej strony oznacza znalezienie dla Ciebie czasu, a z drugiej dzielenie się tym, co dla niego ważne. Przedstawi Cię swoim znajomym, zaprosi do siebie, będzie opowiadał o swoich sprawach, pokazywał Ci różne swoje oblicza. Nie będziesz miała wrażenia, że znasz go tylko od jednej strony, a poza tym nic o nim nie wiesz, bo o niczym Ci nie mówi. Uwzględnia Cię w swoich planach To nie musi od razu oznaczać, że po dwóch randkach będzie planował wspólne wakacje albo może jeszcze ślub. Ale na pewno będzie zostawiał dla Ciebie miejsce w swoich planach, nawet jeśli początkowo będą to drobne rzeczy. Wspomni coś o wspólnym wypadzie na weekend. Zaproponuje, żebyś poszła z nim na urodziny kolegi za miesiąc. To już znaczy, że jest w stanie sobie wyobrazić, że za miesiąc dalej się spotykacie. I brzmi to dużo lepiej niż facet, który na każdą Twoją propozycję odpowiada tylko „może” i nigdy nie wiesz, na czym stoisz. Snucie wspólnych planów daje Ci swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa. Warto zwracać uwagę na takie rzeczy, bo to właśnie czyny i zachowanie mężczyzny powiedzą Ci na jego temat znacznie więcej niż słowa. Słowa oczywiście też są ważne, ale jeśli w teorii on mówi jedno, a w praktyce robi drugie… to trudno się dziwić, że nie jesteś pewna, czy mu na Tobie zależy.
Fot. Joshua Earle, W zeszłym tygodniu napisałam tekst o tym, że to nieprawda, że kobieta odchodzi zwykle do innego. I wtedy napisać zdecydował się on. Poznałem jakiś czas temu dziewczynę. Spotkaliśmy się raz, drugi. Wyglądało, że znajomość idzie w dobrym kierunku a obydwie osoby mają się ku sobie (pozwól zachować wyłączność pewnych wspomnień, ale rzeczywiście tak wyglądało nie tylko w mojej urojonej wyobraźni). Niestety potem nastąpiły Święta i rozstanie na dłuższy czas. Po miesiącu jak wróciła, znajomość się zakończyła a przynajmniej nie było już szans na coś więcej niż zwykłe koleżeństwo. Okazało się, że spotykając się ze mną była po trudnym rozstaniu. Facet dość szpetnie się z nią obszedł (zakładam, że mówiła prawdę) i ją zostawił nie tłumacząc się za wiele. Potem, nie wiem ile czasu minęło, spotkała mnie. Oczywiście to nie moja wina itd itp., ale ona w czasie tego wyjazdu do domu przemyślała i uznała, że lepiej tą naszą znajomość przerwać, że tak będzie lepiej dla nas obydwojga, bo lepiej teraz niż później. Chichot losu polega na tym, iż nie mogę o Niej zapomnieć od dobrych kilku miesięcy, więc aż się boję co by było, gdyby dała temu co się zaczynało szansę i by się nie udało…. . Dzielę się moim wspomnieniem, gdyż opinia o tym jakoby po zaniedbane kobiety „sięga się wiele łatwiej” mnie nie przekonała. Po co piszę to wszystko? Mam prośbę. Czy mogłabyś napisać tekst względnie wskazać takowy jeśli takiego nie zauważyłem na Twoim blogu na temat : „wyglądało, że relacja dobrze się rozwija, a ona rozmyśliła się”. Jestem ciekawy Twojej opinii. Napiszmy zatem. Otóż od zawsze uważam, że najgorsze, co można dać kobiecie, to czas. Słyszeliście pewnie stare, dobre porzekadło, że co z oczu, to z serca. Przykro mi – jakkolwiek okrutnie by ono nie brzmiało, jest równie prawdziwe, jak 4 października w dzisiejszych kalendarzach. Tak, ludzie odchodzą. Jeśli tylko dać im na to czas. Zdaję sobie sprawę z tego, jak irracjonalnie to brzmi – jeśli relacja rozwija się dobrze, trudno uwierzyć, że chwila rozłąki może na wszystkim zaważyć. Ale później patrzę na siebie, na ludzi w moim otoczeniu i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć – tak, może. To nieważne, że początek mieliście dobry. Na szczęśliwym finale zaważa zawsze środek. Człowiek, zostawiony sam sobie, myśli. Analizuje, rozpamiętuje, podlicza. Ma czas wyłączyć emocje, a włączyć zdrowy rozsądek. Czy – jak kto woli – chłodną kalkulację. Ktoś kiedyś zranił tamtą dziewczynę? Może pod wpływem tych wszystkich dobrych chwil, jakie spędziliście razem, naprawdę uwierzyła, że to się może udać. Może wtedy górę brały emocje. Ciekawość, fascynacja, potrzeba bliskości, czułości czy bezpieczeństwa. Może skupienie się na tych codziennych, najprostszych choćby rzeczach, takich jak wspólne spotkania, rozmowy, tęsknienie – zadziałało w sposób kojący. Może górę wziął wówczas mechanizm wyparcia, a to, co zaczęło jawić się jako dobre, stłumiło stare lęki. Problem w tym, że z lękami jest jak z nocnym koszmarem. Dziecko zapłacze, rodzic przyjdzie, utuli, ukocha. Strach znika. Ale wystarczy, żeby rodzic ponownie się od dziecka oddalił. Strach wraca i łapie jeszcze mocniej. To, co czujemy przy drugim człowieku – zwłaszcza, jeśli znajomość tak dobrze się zaczyna – jest zwykle silne, prawdziwe, szczere. I złudne. Bo pozwala wierzyć, że potwór spod łóżka nie wróci. Pozwala sądzić, że teraz już będzie lepiej. Cieplej, inaczej. Nie wiem, jaką przeszłość ma za sobą tamta dziewczyna i nie wiem, jak daleko posunęła się ta ostatnia relacja. Ale wierzę jej, kiedy mówi, że wolała to skończyć wcześniej, niż później. Nie wierzę w wychodzone związki, w stłumione lęki. Najpierw trzeba się czuć dobrze samemu ze sobą, żeby móc czuć się dobrze przy drugim. Kobiety zaniedbane, wywołane tu do tablicy, znaczyły coś zupełnie innego. Rozumiałam przez nie te wszystkie kochające, ale zaniedbane przez swoich partnerów osoby. Nie te skrzywdzone i poturbowane. Tylko te, które długo prosiły się o tę miłość, a ona nigdy nie przyszła. Albo przyszła nie w takiej formie, jakiej by oczekiwały. Kobieta z maila – przynajmniej po opisie – z pewnością taką nie była. Moja opinia? Przepraszam, jeśli okrutna – ale każdy ma prawo odejść. Ma prawo rozmyślić się, zwłaszcza, jeśli sam został zraniony i nie chce dalej ranić. Paradoksalnie, ten sam czas, który tę relację rozsadził, jest teraz jedyną odtrutką. Albo inna kobieta.
Mimo, że chcesz mieć pokój ze wszystkimi i dążysz by żyć ze wszystkimi w zgodzie to w pewnym momencie swego życia doświadczasz takiej sytuacji niezręcznej, gdzie mimo twoich prawdziwie szczerych i dobrych intencji pojawia się ktoś, kto jednak ma inne zamiary i plany niż posłuszeństwo powyższemu szatan, aby ciebie zdołować pokazując jaki to jesteś niedobry, kłótliwy, niezgodliwy i zaczynasz przez to wchodzić w małą depresję, mimo, że chcesz zgodny i pokoju ze wszystkimi. Przyjacielu drogi, mój Bracie i Siostro w Chrystusie czy nie przeżyłeś czegoś takiego? Jeżeli tak to chcę Ci powiedzieć, że nie jesteś sam. Zawsze chciałem i nadal chcę i pragnę żyć z każdym w zgodzie w relacji miłości i przyjaźni z wierzącym w Chrystusa to już szczególnie. Jakże trudno zrozumieć, kiedy Ty chcesz dobrze dla drugiego człowieka masz szczerze i dobre zamiary i intencje względem drugiej osoby, a ta osoba niesłusznie przypisujecie ci złe intencje i zamiary, kiedy naprawdę jest inaczej. To bardzo boli. Ponieważ Ty chciałeś tego co najlepsze dla tej osoby, a ona odebrała jako coś złego a wręcz wrogiego, jakoby tej osobie chciałeś zaszkodzić mimo,że chcesz jej pomóc i dobro w tym momencie było tej osoby najważniejsze, a nawet dalej tak i pragniesz dalej dobrze się tej osobie to wyjaśnić, ale ona i tak dalej wie swoje. Cóż,… :-( Miałeś lub miałaś dobre zamiary i dobre intencje prawdziwie pomóc tej osobie i dobre myśli o niej na temat tej osoby i wie o tym Bóg i Ty. To zapewne nie jest przyjemne doświadczenie i coś takiego wykorzystuje szatan, aby Cię zdołować, podważyć twoje chrześcijaństwo nawet wykorzystując wyrwane z kontekstu wersety Pisma Świętego, tak jak to miało miejsce w czasie kuszenia Pana Jezusa wyrwane z kontekstu Psalmu 91 namawiając Go do do samobójstwa. W Biblii mamy werset, który brzmi: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,”( tam użyte słowo, które mówi: „Dążcie do pokoju ze wszystkimi…bez którego nikt nie ujrzy Pana”. Zaraz wykorzystuje to szatan, aby cię zaszczuć i mówi do twoje umysłu jaki to z Ciebie chrześcijanin, że tak naprawdę gdybyś dążył to byś nie zginął, ale Ty poprostu nie chcesz pokoju i zgody z ludźmi i tak naprawdę już nigdy nie ujrzysz Pana Boga, jesteś potępiony bo jesteś nieposłuszny, ale jest również inny tekst w którym Bóg mówi: „…o ile to od was zależy,…” ( Chociaż Ty uczyniłeś wszystko, aby zachować pokój i żyć w zgodzie, jednakże ta druga osoba to odrzuca. W tym momencie odpowiedzialność z Ciebie spada. Oczywiście my jako chrześcijanie mamy dokładać 100% starania i zrobić wszystko, żeby żyć w pokoju i zgodzie z ludźmi, lecz do tego trzeba Ty chcesz zgody i pokoju z każdym człowiekiem ale ta druga osoba odmawia, wtedy Ty jesteś wolną osobą odpowiedzialności za nieprzestrzeganie tego Słowa i nie masz potrzeby się zadręczać bo Pan Bóg powiedział: „Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.” ( Realia są takie, że nie wszystkim idzie żyć w zgodzie, mimo naszych bolesna prawda, ale jednak prawda. Niestety rzeczywistość jest taka, że nie wszyscy pragną żyć w zgodzie i takim ludziom trzeba współczuć, a nie żywić do nich urazę, błogosławić, a nie złorzeczyć. Miłować a nie nienawidzić, życzyć dobrze i mieć zawsze czyste sumienie przed Bogiem i samym sobą i dążyć do pokoju ze wszystkimi, o ile to od nas zależy.