Rząd Francji zdając sobie sprawę, że nie może wprowadzić przepisów faworyzujących lokalne przedsiębiorstwa, uderzył zatem w podniesienie kosztów transportu dla przewoźników spoza swojego kraju. Warto przypomnieć, że również Belgia wprowadziła zakaz spania w kabinie ciężarówki. W tym kraju grzywna wynosi 1800 euro.
Różnorodność aut ciężarowych, czyli jakie samochody i naczepy można spotkać na polskich drogach. Po naszych drogach porusza się wiele “ciężarówek”. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że zmieniają się jedynie ich kolory. Jednak tak naprawdę, poza kolorem, różni je cała masa istotnych szczegółów. W
W niektórych krajach kierowcy samochodów ciężarowych muszą poddawać się nowym restrykcjom. Nowe obostrzenia pojawiły się w połowie lutego i dotyczą Czech oraz Niemiec. Kierowcy, którzy podróżują tranzytem przez Republikę Czeską, od 14.02.2021 roku, muszą okazać negatywny wynik testu na koronawirusa.
Zakaz spania w busach został wprowadzony do francuskiego Kodeksu transportowego we wrześniu 2020. Dotyczy on pojazdów dostawczych o wadze od 2,5 do 3,5 tony. Jak twierdzi Zgromadzenie Narodowe we Francji, przepisy mają zapewnić kierowcy godny odpoczynek, z poszanowaniem zasad zdrowia i bezpieczeństwa. Co ciekawe, nie tylko właściciele
Francja, Belgia, Holandia i ostatnio Niemcy to kraje, które nie tolerują wykonywania odpoczynków weekendowych w kabinie ciężarówki. Przygotowaliśmy darmowy poradnik, który zawiera najważniejsze informacje w tej kwestii. Zachęcamy do pobierania. Foto: Mercedes
Wszystko już się wyjaśniło. W tym tygodniu Parlament Europejski przyjął kontrowersyjne przepisy dotyczące transportu, nie uwzględniając w nich poprawek zaproponowanych m.in. przez europosłów PiS i PO. Oznacza to, że niekorzystne regulacje wejdą wkrótce w życie – część jeszcze w tym roku, a pozostałe za 18 miesięcy.
Od ubiegłego roku w Niemczech obowiązuje zakaz odbioru regularnego odpoczynku tygodniowego (45 godzin) w kabinie kierowcy (art. 2 punkt 6a). Emeryci w związkach małżeńskich muszą podjąć trudną decyzję.
Nocleg w kabinie ciężarówki na terenie Niemiec będzie niebawem słono kosztować. 31 marca niemiecki parlament poinformował o zakazie spędzania 45-godzinnego odpoczynku w kabinie ciężarówki. Niemieckie przepisy wejdą w życie 25 maja br. Źródłem problemu i impulsem do stworzenia przepisu są fatalne warunki odbioru odpoczynku przez kierowców pojazdów poniżej 3,5t, których nie
Dodatkowo informacje napływające z zagranicy o zakazach odbierania odpoczynków w kabinie komplikują organizowanie przewozów na kilka tygodni. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z czerwca 2014 r. nie każda kabina spełnia wymogi prawidłowego miejsca na nocleg, zatem należny jest ryczałt za spanie w kabinie.
Ilu kierowców przyłapano w Niemczech na noclegu w kabinie, odkąd wprowadzono tam zakaz? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w nowym odcinku Trans.iNFO. Linki do omawianych tematów: Ważny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Ilu kierowców przyłapano w Niemczech na spaniu w kabinie? Gigantyczna kolejka na przejściu granicznym w Dorohusku
IZdi68. 31 marca 2017 r. Bundesrat zatwierdził zmiany w ustawie o kierujących pojazdami wprowadzające zakaz spędzania przez kierowców 45-godzinnego tygodniowego odpoczynku w kabinie ciężarówki. Zmiany wejdą w życie prawdopodobnie dzień po opublikowaniu nowelizacji, co ma nastąpić w ciągu najbliższych tygodni. Za złamanie zakazu przewidziano surowe kary. Podobne zakazy obowiązują jednak także w innych państwach takich jak Francja, Belgia czy Holandia. Jaki jest zakres zmian?Jak zostało już wcześniej wspomniane zakaz dotyczy spędzania przez kierowców co najmniej 45-godzinnego regularnego tygodniowego okresu odpoczynku w kabinie ciężarówki. Przewoźnicy powinni zatem zorganizować przewozy w taki sposób, aby zapewnić kierowcom możliwość odebrania takiego odpoczynku w domu, w siedzibie firmy lub lokalizacji wyposażonej w pełne zaplecze sanitarne. Podobne kary mają bowiem obowiązywać także w przypadku spędzania przez kierowcę noclegu w innym nieprzystosowanym do tego miejscu pozbawionego odpowiednich warunków wypoczynkowych i podkreślenia wymaga, iż zmiany nie dotyczą skróconych tygodniowych odpoczynków oraz odpoczynków dziennych nadal będą się odbywać na dotychczasowych zasadach. Reguluje to bowiem wprost art. 8 ust. 8 rozporządzenia PE i Rady nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego zgodnie z którym, jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na z twierdzeniami przedstawianymi przez stronę niemiecką wprowadzone zmiany mają stanowić reakcję na pogłębiające się problemy na parkingach i zajazdach, na których nieustannie przebywają kierowcy ciężarówek. Jak wspomniano podobne regulacje obowiązują już Francji, Belgii czy Holandii. Grożące karyMandaty za noclegi przewidziane są zarówno dla kierowców jak i przedsiębiorców i mają być nakładane za każdą spędzoną niewłaściwie godzinę odpoczynku. W przypadku kierowcy mandat ma wynosić 60 euro natomiast w przypadku przedsiębiorcy 180 euro za każdą godzinę. Kary za nieprzestrzeganie zakazu obowiązują również w innych krajach, które taki zakaz wprowadziły. Najdotkliwsza kara przewidziana jest we Francji. Tam zarówno kierowca jak i przedsiębiorca mogą bowiem zostać ukarani grzywną pieniężną do 30 tys. euro, a nawet zostać skazani na rok pozbawienia wolności. Francja jako jedyna w obowiązujących przepisach uwzględnia możliwość pozbawienia wolności, co wydaje się karą bardzo surową. W Belgii zaś przewidziano mandat w wysokości do 1800 euro. Natomiast w Holandii zaś kara za niezastosowanie się do zakazu wynosi 1300 euro, chociaż zgodnie z przekazywanymi informacjami przepisy na ten moment nie są w tym kraju zbyt rygorystycznie egzekwowane. Warto nadto wskazać, iż wprowadzenie regulacji (w tym kar) w związku ze spaniem kierowców w kabinach ciężarówek rozważa także m. in. Wielka inne zmiany dotyczące kierowcówKomisja Europejska ma w najbliższym czasie zaprezentować tzw. Pakiet Drogowy, który ma celu szczegółowe uregulowanie trzech podstawowych kwestii. Po pierwsze przepisy rynku wewnętrznego, po drugie przepisy społeczne i socjalne, po trzecie zaś elektroniczny system opłat, w tym także obciążenia administracyjne. Powyższe dotyczyć będzie właśnie m. in. wynagrodzenia, czasu pracy, delegowania, wypoczynku kierowców czy się m. in. rozliczanie z obowiązkowej 45-godzinnej przerwy po czterech tygodniach, a nie jak obecnie po dwóch. Ponadto w kwestii wynagrodzeń miałyby być one ustalane dla kierowców z całej UE, a nie oddzielnie dla każdego kraju. Jednocześnie przyzwolono by na spędzanie czasu wolnego przez kierowców w kabinie, a nadto zniwelowano by problem niepotrzebnej biurokracji. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, iż powyższe zmiany są dopiero na początku drogi do wprowadzenia i opierają sie wyłącznie na ogólnych informacjach, które niewątpliwie będą jeszcze precyzowane, zmieniane czy zarazem zwrócić uwagę, iż w dniu 31 stycznia 2017 r. odbyło się w Paryżu spotkanie dziewięciu europejskich ministrów transportu ( Niemiec, Francji, Austrii, Belgii, Włoch, Włoch, Luksemburga, Norwegii oraz Szwecji), na którym podpisano deklarację (tzw. „Sojusz Drogowy”). Deklaracja odnosi się przede wszystkim do zwalczania zjawiska dumpingu nadal rozwojowaJak widać sytuacja zakresu zmian związanych z transportem drogowym jest niezwykle rozwojowa. Polska stanowi jedną z głównych sił transportowych w UE wobec czego wszelkie zmiany mogą bardzo silnie wpływać na ten sektor. Jedną z większych inicjatyw początkujących kolejne działania było wprowadzenie minimalnej płacy w Niemczech, co skopiowało również wiele innych krajów. Jak wynika z powyższego, wydaje się, że zmiany szykują się w szerszym zakresie. Niewątpliwie są one wymagane przy czym nowe regulacje nie powinny zagrażać polskim Czyżyk, radca prawnyŁukasz Radosz, aplikant radcowski„Marek Czernis Kancelaria Radcy Prawnego” w Szczecinie
Począwszy od 2014 roku kilka krajów Unii Europejskiej zaczęło wprowadzać zmiany w swoim krajowym prawie zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr (WE) 561/2006 z 15 marca 2006 r. W szczególności zmiany dotyczyły art. 8 ust. 8 gdzie wymienione jest prawo kierowcy do odbycia swojego codziennego lub skróconego tygodniowego odpoczynku w kabinie środka transportu o ile jest ona wyposażona w miejsce do spania. Jednakże ustawodawstwo w Belgii, Holandii i Francji przewiduje coś zupełnie odwrotnego, a mianowicie całkowity zakaz odbywania przez kierowcę 45-godzinnego odpoczynku w kabinie pojazdu. Identyczny zakaz został wprowadzony w Anglii i Niemczech w 2017 roku. Zwracam uwagę na to, że podejście do tej kwestii różni się w poszczególnych krajach. Brak zgodności warunków UE i ustawodawstwa krajowego w poszczególnych krajach wywołał wiele zapytań ze strony przewoźników: jak we właściwy sposób należy interpretować przepisy UE odnośnie miejsca odpoczynku? czy należy bezwzględnie zakazać kierowcy odpoczynku w kabinie pojazdu jeśli przepisy UE na to zezwalają? czy nałożenie kary grzywny, która sięga nawet EUR w przypadku naruszenia przepisów krajowych jest zgodne z prawem? W końcu 2017 roku Komisja Europejska oficjalnie określiła swoje stanowisko w powyższej kwestii. Kiedy kierowca może odbyć tygodniowy odpoczynek w kabinie pojazdu? Jakie jest stanowisko UE w tej sprawie? 20 grudnia 2017 r. Sąd Europejski podjął decyzję w sprawie firmy Vaditrans przeciwko Państwu Belgijskiemu, która była rozpatrywana od 2014 roku. Firma Vaditrans w swoim powództwie zwróciła się do Sądu Europejskiego o rozpatrzenie prawomocności całkowitego zakazu odpoczynku kierowcy w kabinie środka transportu. W swoim orzeczeniu Sąd Europejski szczegółowo określił, że w kabinie środka transportu kierowca może odbyć tylko skrócony tygodniowy odpoczynek, a nie pełny 45-godzinny. Niniejsze orzeczenie wyznaczyło stanowisko UE wobec zakazu odpoczynku kierowcy w kabinie pojazdu. Stanowisko to znajduje swoją podstawę w konieczności polepszenia warunków pracy kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy ładunków. Nie dokonano określenia, że kara za popełnienie związanych z tym wykroczeń jest dyskryminacyjna bądź niewspółmierna. Na czym polega różnica w podejściu do sprawy zakazu 45-godzinnego odpoczynku kierowcy w kabinie pojazdu w Niemczech i Anglii i w pozostałych krajach, gdzie stosuje się ten zakaz? Przepisy prawne w Niemczech zakładają, że jeśli kierowca zostanie zatrzymany w przypadku odbycia tygodniowego odpoczynku w kabinie pojazdu, to uważa się, że odpoczynku w ogóle nie było, a za każdą godzinę, którą kierowca powinien był odpoczywać poza kabiną środka transportu, kierowca i jego pracodawca musza zapłacić grzywnę. Kierowca w wysokości 60 EUR za każdą godzinę, a pracodawca -180 EUR za każdą godzinę popełnienia tego wykroczenia. 11 września 2017 r. w Niemczech przeprowadzono pierwsze kontrole. Kara grzywny wynosiła średnio dla firmy EUR a dla kierowcy 500 EUR. W Anglii zakaz odbywania tygodniowego odpoczynku w kabinie pojazdu wszedł w życie 1 listopada 2017 r. Jednakże stanowisko Anglii jest łagodniejsze wobec przewoźników. Odpoczynek w pojeździe nie jest zakazany ale musi odbywać się w ściśle określonych miejscach do tego przeznaczonych (na parkingu). Kara grzywny za to wykroczenie wynosi 300 GBP (ok. 341 EUR). W następnym artykule omówimy aktualną sytuację wokół ww. zakazu – stan na dzień dzisiejszy i perspektywy rozwoju. Więcej informacji o bezpiecznym wykonywaniu przewozów międzynarodowych możecie Państwo uzyskać w naszej grupie OBRONA PRZEWOŹNIKÓW MIĘDZYNARODOWYCH na Facebooku i Vkontakte oraz na naszej stronie w odnawianych co tydzień działach Pytania-Odpowiedzi i innych naszych publikacjach oraz na seminarium w Polsce 25 i 26 stycznia 2018 roku. Powodzenia na drogach! Diana Iwanczenko prawnik „Lex Support” partner firmy prawnej URVEST w UE Data publikacji Как оформить пропуск на МКАД? Как обезопасить свой бизнес при работе с Китаем? Как проверить контрагента? Как правильно составить контракт? Как обжаловать постановление о штрафе в Евросоюзе? Как правильно заполнить Дозвол на перевозку? Как получить свои деньги за неоплаченный фрахт? Как оперативно консультироваться в ЮРВЕСТ 24/7? Как возвратить задержанный таможней товар по административному делу? Ространснадзор. Как избежать штрафа в размере 200 000 рублей? Как получить сертификат о форс-мажорных обстоятельствах в Китае / Евросоюзе? Как проверить запреты и ограничения при транзите и импорте товаров? Как на 30% снизить расходы своей компании на ВЭД? Санкционный аудит. Как вывести продукт на рынок США? Как зарегистрировать товарный знак в ТРОИС? Как обжаловать решение таможни о классификации товара? Как получить предварительное классрешение? Как правильно составить внешнеторговый контракт? Как избежать крупный штраф за нарушение валютного контроля? Подписывайтесь на нашу рассылку в Instagram, Facebook, ВКонтакте, Telegram прямо сейчас и узнавайте ответы на свои вопросы первыми!
Już nie na gorącym uczynku, tylko nawet 28 dni wstecz kontrolerzy mogą karać za spędzanie 45godzinnego odpoczynku w kabinie ciężarówki. Do restrykcyjnej Francji dołączyły też Holandia, Belgia, Anglia, Niemcy, a nawet Włochy, do których kierowcy często podróżowali, by odpocząć w samochodzie. Najwyższe kary mogą sięgać nawet 30 tysięcy euro. Polscy przewoźnicy powinni zwrócić szczególną uwagę na nową praktykę zagranicznych urzędników. Od grudnia 2017 roku na mocy wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w krajach unijnych obowiązuje bezwzględny zakaz spędzania w pojeździe odpoczynków regularnych, tygodniowych. Taka przerwa w pracy trwająca minimum 45 godzin powinna się odbywać w miejscu, gdzie zapewnione są warunki socjalne na równi z hotelowymi. TSUE zauważył wówczas, że istnieje nieścisłość w rozporządzeniu 561/2006, art. 8 ust. 8, ponieważ regulacja ta nie zawiera żadnego przepisu, który wyraźnie wskazywałby, w jaki sposób oraz gdzie kierowca ciężarówki powinien spędzać długi odpoczynek. Do tej pory praktyki były różne, a przewoźnicy kreatywni w poszukiwaniu rozwiązań kłopotliwego nakazu. Praktyka przewoźnika - Jednym z pierwszych państw, które restrykcyjnie zaczęło stosować sankcje finansowe wobec firm przewozowych, jest Francja. Na mocy ustawy z 10 lipca 2014 roku, będącej jednocześnie ustawą do walki z nieuczciwą konkurencją społeczną, kontrolerzy mogli nakładać na przewoźników karę w wysokości 1000-1500 euro. Szybko została ona uznana za zbyt niską, gdyż przedsiębiorcy woleli zapłacić mandat i nie przestrzegać wyznaczonych zasad. Podwyższono więc kary do 30 000 euro lub wyrok pozbawienia wolności właściciela. Obecnie kontrolerzy wypisują mandaty w wysokości od 2000 do 4000 euro, a kierowcy nie ponoszą odpowiedzialności za spanie w kabinie – mówi Jakub Ordon, ekspert OCRK. Przewoźnicy mieli do tej pory kilka sposobów na omijanie przepisów. Jednym z nich było na przykład „przerywanie odpoczynku” poprzez rejestrowanie tzw. innych prac, lub wykonywanie krótkich podjazdów na parkingach. Jeżeli, po sprawdzeniu danych z tachografu (karty), okazywało się, że skrócony odpoczynek tygodniowy mógł być odbierany w danym czasie, nie wiązało się to z żadnym naruszeniem. Patentem firm transportowych było również symulowanie odejścia od pojazdu np. do hotelu. Kierowcy wyjmowali karty cyfrowe z urządzeń rejestrujących, by przerwać ciągłość zapisu danych. Po 45 godzinach, wprowadzając kartę do „tacho”, dokonywali oni wpisów manualnych tak, by potwierdzić w cyfrowej ewidencji odpoczynek poza pojazdem. Takie metody omijania obowiązującego prawa były stosowane przez transportowców dość często. Co więcej, przepisy były traktowane przez samych kierujących jako znaczące utrudnienie, a nie udogodnienie w ich codziennej pracy. Spędzając wymagany odpoczynek w kabinie, kierujący pojazdem ciężarowym oszczędzał pieniądze z tzw. ryczałtów noclegowym, za które musiałby sobie opłacić doby hotelowe. Znaleziono też trzeci sposób na ignorowanie przepisów. Kierowcy po prostu wyjeżdżali z Francji, by odbyć 45 godzin przerwy w pracy. Najczęściej wybieranymi miejscami były niemieckie i włoskie parkingi, ale także Holandia, Belgia, czy Anglia, a więc kraje, które nie wprowadziły wówczas do swoich lokalnych przepisów sankcji za złamanie zasady art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006. Przez długi czas ta technika sprawdzała się w 100%. Francuscy urzędnicy nie ustalali, jak kierowca spędził swój odpoczynek, jeśli miejsce rozpoczęcie i zakończenia pracy było inne niż Francja. Już nie tylko in flagranti Problem pojawił się, gdy do krajów Unii Europejskiej egzekwującej przepisy nakładające kary za spanie w kabinie podczas regularnego odpoczynku tygodniowego, dołączyły kolejno Niemcy, Belgia, Holandia, a nawet Włochy. 30 kwietnia 2018 roku włoskie władze uruchomiły lokalne przepisy, uprawniając kontrolerów do eliminowania złych nawyków kierowców. Belgowie wystawiają teraz kary 1800 euro, dając przy tym rabat w przypadku natychmiastowej wpłaty. Gdy jednak przewoźnik nie zgodzi się z karą i skieruje sprawę do sądu, w przypadku przegranej, może zapłacić nawet 60 tysięcy euro. Niedawno uaktywnili się również niemieccy inspektorzy, którzy postanowili obciążyć również kierowcę – otrzymał mandat 500 euro, a przewoźnik blisko 1500 euro – komentuje Jakub Ordon z OCRK. Do niedawna obowiązywała jeszcze zasada „złapany na gorącym uczynku”, czyli podczas kontroli kierujący pojazdem faktycznie odbierał godziny wypoczynku w kabinie. Zasadę tę złamał w marcu br. francuski urzędnik. Zażądał on od kierowcy okazania dokumentów potwierdzających jego obecność w hotelu w lutym i marcu i to w czasie odbierania odpoczynku poza granicami Francji. Zgodnie z danymi z tachografu 45tki odbyły się w Luksemburgu i Holandii, jednak bez zaświadczeń zapłaty za hotel. Zasada 28 dni wstecz spodobała się także niemieckiemu BAG. Przykładem ostatniego nieprzyjemnego wydarzenia dla polskiego przewoźnika jest ukaranie za nieprzedstawienie dokumentu pokazującego, że kierowca faktycznie spędził regularny odpoczynek tygodniowy w hotelu na terenie Włoch. 275 euro zapłaci pracownik, a 1575 właściciel firmy transportowej. Co mogą zrobić polscy przewoźnicy? Okazuje się, że obecnie jedynym rozwiązaniem jest ścisła współpraca ze spedycją i planowanie powrotów do Polski w okresach dwutygodniowych (lub blisko 3 tygodniowych w systemie 3/1). W innym wypadku konieczna jest rezerwacja miejsca w hotelu. Mimo iż, przepisy traktowane są przez samych kierowców jako utrudnienie w pracy, pamiętajmy, że takie rozwiązania mają na celu podniesienie bezpieczeństwa na drodze. Koczowanie przez kilka dni w kabinie w upale czy mrozie, na parkingu, bez odpowiednich warunków socjalnych nie jest równoznaczne z odpoczynkiem odbieranym w hotelu. Źródło: Materiały prasowe Chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź » Kodeks kierowcy. Zmiany 2022. Mandaty. Punkty karne. Znaki drogowe
Koniec 45h pauzy weekendowej coraz bardziej realny Protekcjonistyczne przepisy Zachodu Nowy plan niemieckich reform Podsumowanie Niemiecki Rząd od dłuższego czasu pracuje nad nowelizacją przepisów, zgodnie z którą kierowcy nie mogliby odbywać 45-godzinnego regularnego odpoczynku tygodniowego w kabinie pojazdu. Jeśli zakaz wejdzie w życie, przewoźnicy będą musieli tak zorganizować pracę swoich kierowców, aby ci mogli odbierać przerwy tygodniowe w domu, w siedzibie firmy lub stałej (wcześniej wyznaczonej) lokalizacji, wyposażonej w pełne zaplecze sanitarne. Oprócz tego przedsiębiorca będzie zobowiązany udokumentować odpoczynek każdego kierowcy. Za nieprzestrzeganie przepisów mają oczywiście grozić wysokie sankcje finansowe – nawet 180 euro za każdą godzinę spędzoną w samochodzie. Nowe wymogi będą bardzo uciążliwe dla firm prowadzących przewozy międzynarodowe i kabotażowe (w tym oczywiście dla polskich przewoźników). Przepisy mogą wejść w życie już niebawem. Protekcjonistyczne przepisy Zachodu Walka z rzekomym dumpingiem socjalnym i płacowym w sektorze transportu rozpoczęła się na dobre w Niemczech 1 stycznia 2015 r., tj. z dniem wprowadzenia stawki minimalnej dla kierowców wykonujących przewozy kabotażowe oraz międzynarodowe operacje transportowe do i z Niemiec. Oprócz wspomnianej płacy minimalnej (8,84 euro brutto za każdą rozpoczętą godzinę pracy), zagraniczni przewoźnicy delegujący pracowników na teren Niemiec muszą dopełnić także szeregu formalności. W śród nich jest obowiązek zgłoszeniowy (rejestracja elektroniczna), obowiązek ewidencjonowania oraz obowiązek przechowywania dokumentacji. Próba wyeliminowania z niemieckiego rynku tańszych, konkurencyjnych przewoźników ze Wschodu nie odniosła jednak spektakularnego skutku. Większość zagranicznych firm poradziła sobie bowiem ze spełnieniem wymogów ustawy MiLoG. W związku z tym Niemcy postanowili pójść o krok dalej i zabronić kierowcom regularnego tygodniowego odpoczynku w kabinie (zakaz pauzy w kabinie był już omawiany w niższej izbie niemieckiego parlamentu pod koniec 2015 r.). Niemcy chcą dodatkowo aby kierowcy swoją przerwę spędzali w domu a nie w hotelu. Podnoszonym argumentem jest tutaj kwestia zdrowia i bezpieczeństwa kierowcy oraz prawo do swobodnego spędzania przez niego czasu wolnego. Nowy plan niemieckich reform W grudniu 2016 r. niemiecki parlament zajął się propozycją zmian do ustawy, regulującej socjalne aspekty pracy w transporcie (Fahrpersonalgesetzes). Zmiany będące rzekomo działaniem na korzyść kierowców, mają w rzeczywistości na celu ograniczenie kabotażu na terytorium Republiki. Na początku marca 2017 r. odbyły się konsultacje publiczne, w których udział wzięli przedstawiciele policji oraz niemieccy przewoźnicy, będący zwolennikami nowego ograniczenia. Jednogłośnie wskazywali oni na katastrofalną sytuację wschodnioeuropejskich kierowców ciężarówek, którzy regularny odpoczynek tygodniowy spędzają w ciężarówkach na parkingu. W konsultacjach nie wzięli oczywiście udziału przewoźnicy i kierowcy zza wschodniej granicy. Po konsultacjach Bundestag przyjął projekt ustawy dotyczący odpoczynku kierowców. Teraz Rada Federalna musi zatwierdzić plan reform. Kolejne kroki niemieckiego Rządu poznamy zapewne w najbliższym czasie. Uwaga!!! Skrócone tygodniowe odpoczynki oraz odpoczynki dzienne będzie można wykorzystywać na dotychczasowych zasadach. Reguluje to art. 8 pkt. 8 rozporządzenia 561/2006, z godnie z którym jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Podsumowanie Firmy transportowe z Europy Wschodniej, oferujące konkurencyjne cenowo usługi, są na cenzurowanym na Zachodnich rynkach. Państwa tzw. „Starej Unii” wymierzają kolejne ciosy zagranicznym przedsiębiorstwom w postaci zmian w przepisach. Niemcy są w tej kwestii bardzo zdeterminowani. Po wprowadzeniu stawki minimalnej dla kierowców, czas na zakaz 45 godzinnej pauzy w kabinie. Zakaz ten spowoduje, że część wschodnich firm będzie musiała zrewidować kierunki swojej działalności. Warto wspomnieć, że podobne przepisy obowiązują już we Francji i Belgii. Podobny zakaz chce wprowadzić również Holandia. Informacja za: