Hejka!Witajcie na moim kanale! Dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia mojego filmiku na temat tego, jak schudłam 30 kg.Mam nadzieję, że się Wam spodoba ☺️Miłego
Cz. 1 Vlog Odchudzanie .Jest to jeden z moich najbardziej osobistych filmów jakie kiedykolwiek powstały na moim kanale proszę o wyrozumiałość :D
Gość to jest chore. Goście. Napisano Październik 31, 2009. Jestem już 2 tygodnie na diecie i nic ni schudłam! Ciągle ważę 65 kg ;/ Ale nie będę się poddawać, cały czas będę się
Cześć :) Dziękuję za odwiedziny mojego kanału. Będę publikować filmy minimum raz w tygodniu, w których opowiem o wszystkich problemach, jakie przeżyłam w dro
Jeszcze w 2008 roku te proporcje wynosiły odpowiednio 21,5 kg cukru przetworzonego oraz 16,9 kg nieprzetworzonego. Wygląda na to, że z jednej strony zmniejszyliśmy spożycie cukru nieprzetworzonego o 5,7 kg, czyli cukru kryształu, cukru rafinowanego, cukru pudru i cukru w kostkach używanych do słodzenia herbaty, kawy czy w wypiekach.
Nie będę już dłużej trzymać Was w niepewności. Przez dwa miesiące testowałam Afrykańskie Mango i to właśnie dzięki tym tabletkom schudłam! Jestem szczęśliwa, bo dzięki African Mango mój metabolizm naprawdę bardzo mocno się podkręcił. Jem normalnie, ale co najważniejsze - nie mam ochoty na podjadanie i na słodycze, a
Tłumaczenia w kontekście hasła "Dopiero co odstawiłam" z polskiego na angielski od Reverso Context: Dopiero co odstawiłam, a mówią, że alkoholicy kończą na odwyku, w więzieniu lub martwi.
Cześć wszystkim! Dziś przygotowałam pyszny i zdrowy przepis. Przepis warzywny dla całej rodziny. Uwielbiam gotować dania wegetariańskie. -10 kg przez 1 miesi
Translations in context of "temu odstawiłam" in Polish-English from Reverso Context: A drugie, że 2 tygodnie temu odstawiłam C20, żeby sprawdzić działanie serum z 5% niacynamidem - ale o tym niedługo:)
Chcesz schudnąć. Ciężko pracujesz – siłownia, dieta – innymi słowy codzienna dyscyplina. Idzie ci dobrze, kilogramy spadają, ale na twoim brzuchu zamiast zarysu mięśni widzisz mało jędrną, wiszącą skórę. Dlaczego tak się dzieje i co robić, gdy po odchudzaniu brzuch nie w
vO6q8. Ten post jest kontynuacją posta który pojawił się jakiś czas temu i mówił o tym, jakie jedzenie może pomóc nam w pokonaniu trądziku (klik). Dziś troszkę o tym co możemy odstawić, jeśli chcemy przekonać się na własnej skórze czy zmiana diety pomoże nam w uporaniu się z naszym problemem. Poszukiwanie idealnej diety antytrądzikowej nie jest niestety ani szybkie ani łatwe. Wymaga wyrzeczeń, szczególnie jeśli jesteśmy łasuchami i ciężko zrezygnować nam z niektórych rzeczy. Wymaga również uważnego obserwowania własnego organizmu. Do tego, jeśli już decydujemy się na zmiany w diecie warto naprawdę się postarać. Tutaj szczególnie ważne jest odstawienie glutenu. Jeśli tylko zmniejszymy jego ilość możemy wcale nie widzieć różnicy. Niestety właśnie gluten wymaga całkowitego odstawienia na dłuższy czas. Ale gluten to tylko jeden z wielu winowajców. Warto zdać sobie sprawę z tego że w bardzo wielu przypadkach stan skóry jest ściśle związany ze stanem układu pokarmowego. Wszystko co zjadamy poniekąd ma wpływ na nasz organizm, dlatego warto 'pochłaniać' smakołyki bardziej świadomie;) Dlaczego zmiany w diecie nie przynoszą efektów? Być może odstawiłaś mniej problematyczne rzeczy zamiast wziąć się za te najważniejsze. Często jeśli odstawiamy słodycze zostawiając w diecie nabiał czy gluten nie widzimy poprawy. Bardzo często dziewczyny zmieniają dietę na pół gwizdka bo nie są do końca przekonane, rezygnują z nieodpowiednich rzeczy, rekompensując je sobie innymi, co często utwierdza je w przekonaniu że dieta nie pomaga. Czasem powodem bywa brak świadomości. Rezygnujemy z chleba ale podjadamy makarony czy paluszki:) Kiedy jesteśmy pewne, że chcemy sprawdzić na ile dieta ma w naszym wypadku wpływ na stan skory musimy być ze sobą szczere i nie sabotować własnych starań:) Ważna jest też kwestia alergii pokarmowych. Tutaj również musimy dokładnie obserwować swój organizm, bo na różne rzeczy ludzie reagują zupełnie inaczej. Wymieniona niżej żywność potrafi w niekorzystny sposób wpływać na wiele osób ale skutki tego wpływu niekoniecznie muszą objawiać się trądzikiem. Dlatego Wasza koleżanka może objadać się chipsami i cukierkami, ale dalej mieć idealną skórę. Nie znaczy to jednak, że zmiany w diecie Wam nie pomogą. Zawsze warto odżywiać się lepiej i bardziej świadomie a trądzik może być powodem dla którego popracujemy nad dietą. Taka praca oczywiście procentuje potem, i wierzcie mi, że oprócz odpowiedniej pielęgnacji, utrzymywania się w dobrej formie, zdrowa dieta to najlepsza rzecz jaką możemy wprowadzić, aby naprawdę o siebie zadbać. Gluten. Znajdziemy go np., we wszystkich produktach pszenicznych, pełnoziarnistych. Za negatywny wpływ na naszą skórę w tym wypadku odpowiadają lektyny, które pośrednio przyczyniają się do blokowania porów, zaburzają metabolizm cynku, nasilania stanów zapalnych. Często właśnie odstawienie glutenu pomaga najbardziej. Niestety jest również najtrudniejsze bo musimy zrezygnować z wielu rzeczy które są często podstawą diety. Mały eksperyment jednak zawsze warto zrobić;) Nabiał. Jeśli chcemy odstawić nabiał musimy uważać też na sery i inne mleczne przetwory:) Szczególnie jeśli po produktach tego typu mamy sensacje żołądkowe, warto spróbować wyeliminować nabiał. Wiele dziewczyn bardzo pozytywnie wypowiada się o poprawie jaka nastąpiła u nich po odstawieniu nabiału, u wielu osób więc być podobnie. Tłuszcze trans i akrylamid. Warto uważać na wszystkie smażone pokarmy, szczególnie jeśli zwykłyśmy jeść na mieście. Niestety, w wielu miejscach smaży się jedzenie wielokrotnie na tym samym oleju, przypalając je. Wtedy często dochodzi do powstania szkodliwego akrylamidu: „Akrylamid powstaje w produktach spożywczych w wyniku reakcji chemicznej, znanej pod nazwą reakcji Maillarda. Jest ona reakcją chemiczną pomiędzy aminokwasami (cegiełkami budulcowymi białek), a cukrami, takimi jak glukoza, fruktoza i laktoza. Podczas ogrzewania dochodzi do kaskady reakcji chemicznych, które prowadzą do ‘brązowienia’ żywności oraz do powstawania szeregu związków, które mają własności nadawania jej smaku i aromatu. Wszystkie te związki nadają podgrzanej żywności charakterystyczny zapach. Jednym z przykładów reakcji Maillarda jest podgrzewanie białego pieczywa dla otrzymania brązowych tostów.” O wiele lepiej będzie jeśli zaczniemy gotować warzywa czy mięso na parze, ewentualnie dusić:) Czego jeszcze możemy unikać? Ostrych potraw Cukru Kawy Pokarmów o wysokim indeksie glikemicznym Właśnie dieta o niskim indeksie glikemicznym może być dobrym rozwiązaniem. Jeśli zjadamy pokarmy o wysokim indeksie nasz poziom cukru we krwi wzrasta, trzustka produkuje insulinę, która powoduje wydzielania androgenów zwiększających produkcję łoju w skórze. To oczywiście tak w wielkim skrócie i przybliżeniu;) Bardzo pomocne może być też ograniczenie cukrów prostych. Nie chcemy całkowicie wyrzucić z diety węglowodany, ale np. ograniczyć lub wyeliminować słodycze. Dajcie znać jak jest w Waszym przypadku:) Może znacie kogoś komu zmiany w diecie pomogły? Buziaki Ala
Nie musisz liczyć kalorii, możesz też jeść do syta. Podobno wśród zwolenników tej diety jest wiele sławnych osób, Jolanta Kwaśniewska. Czy jednak ten styl odżywiania jest zdrowy? Entuzjaści twierdzą, że nawet bardzo. Przy okazji można schudnąć 5–6 kg i uodpornić się na poszczególnych grup krwi opracowano specjalne zalecenia dietetyczne. Na tym jednak nie koniec. Oprócz jedzenia ważna jest aktywność fizyczna – powinna być różna dla osób mających różne grupy krwi. Zdaniem autora diety, dr. Jamesa D’Adamo, nie wszystkie rodzaje wysiłku fizycznego (podobnie jak nie wszystkie pokarmy) służą zdrowiu każdego z nas. Poznaj zasady rządzące tą niezwykłą, a zaskakująco prostą w stosowaniu dietą. Warunkiem powodzenia jest ścisłe przestrzeganie jej reguł. Są inne dla każdej grupy krwi:Grupa 0Tę grupę ma prawie połowa z nas (43 proc.). Ludzie ci mają w żołądku więcej kwasów trawiennych niż pozostali. Dlatego łatwo trawią produkty zawierające dużą ilość białka, np. mięso i ryby. To możesz jeść: mięso wołowe, cielęcina, drób, ryby, masło, ser feta, kasza gryczana, kasza jęczmienna, ryż, chleb razowy, makaron ryżowy, fasola, soja, brokuły, cebula, kapusta, papryka, szpinak, śliwki, buraki, cukinia, marchew, pomidory, sałata, tofu, banany, cytryny, porzeczki, winogrona, grejpfruty, jabłka, sól jodowana, zielona tego zrezygnuj: wieprzowina, białe pieczywo, ciastka z mąki pszennej, kukurydza, mleko, żółty ser, ziemniaki. Jaki ruch najlepszy? Intensywny! Aerobik, pływanie, jogging, rower, taniec, ćwiczenia na ATo przeciwieństwo mięsożernej grupy O (grupę A ma ok. 30 proc. ludzi). Niski poziom kwasów żołądkowych nie sprzyja dobremu trawieniu mięsa. Ludzie z grupą A doskonale natomiast przyswajają węglowodany (z wyjątkiem ziarna pszenicy) i warzywa, powinni zaś unikać pokarmów zawierających dużo tłuszczu. To możesz jeść: drób, ryby, kefir, jogurt, ser owczy, soja, soczewica, fasola, kasza gryczana, kasza jęczmienna, kukurydza, ryż, brokuły, marchewka, sałata, szpinak, cukinia, jagody, jeżyny, śliwki, grejpfruty, cytryny, ananasy, winogrona, jabłka, gruszki, zielona herbata, tego zrezygnuj: wieprzowina, wołowina, śledzie, mleko, masło, ser żółty, ser biały, białe pieczywo, makaron, papryka, pomidory, kapusta, ziemniaki, banany, pomarańcze, coca-cola, herbata, ruch najlepszy? Wyciszający, odprężający. Co najmniej 3 razy w tygodniu zafunduj sobie trening relaksujący np. pływanie, taniec. Grupa BJeśli jesteś wśród niewielu (zaledwie 18 proc.) ludzi z tą grupą krwi, masz wyjątkowo dużą odporność. Dotyczy to także schorzeń przewodu pokarmowego. Doskonale przyswajasz zarówno mięso, mleko i produkty pochodzenia mlecznego, jak i węglowodany. Jedyne, czego powinnaś unikać, to pomidory i produkty o wysokim indeksie glikemicznym, a więc takie, które sprzyjają szybkiemu uwalnianiu się cukru do możesz jeść: cielęcina, indyk, wołowina, ryby morskie, jajka, ser biały i żółty, jogurt, mleko, ryż, soja, fasola, makaron, brokuły, brukselka, buraki, papryka, kapusta, ziemniaki, marchew, cukinia, ogórek, banany, winogrona, cytrusy, śliwki, jabłka, zielona herbata, mięta. Z tego zrezygnuj: wieprzowina, kurczak, soczewica, kasza gryczana, kukurydza, produkty pszenne, orzeszki ziemne, pestki dyni, nasiona sezamu, tofu, coca-cola, napoje gazowane. Jaki ruch najlepszy? Na zmianę intensywny i relaksujący, np. aerobik, tenis, joga, spacery, jazda na ABTa grupa jest najrzadziej spotykana (tylko 5 proc.). Należą do niej ludzie wrażliwi, podobnie jak osoby z grupą A. Ich żołądki wytwarzają niewystarczające ilości kwasu żołądkowego, co często bywa przyczyną kłopotów z trawieniem i złego samopoczucia. Dlatego osoby z tą grupą krwi powinny jeść kilka (nawet pięć) razy dziennie, w niewielkich porcjach. Należy również ograniczyć produkty ciężkostrawne. Ryby, mleko i sery są natomiast wskazane. Ważna jest duża ilość jogurtu czy kefiru, pomocnych w trawieniu. To możesz jeść: wszystkie produkty zalecane dla grupy B z uwzględnieniem ograniczeń dla grupy A. Z tego zrezygnuj: kasza gryczana, kukurydza w każdej postaci, ocet, ostre przyprawy. Jaki ruch najlepszy? Ćwiczenia intensywne, np. aerobik, na zmianę z relaksującymi, np. pływaniem, spacerami. Co sądzi ekspert? Dieta dr. D’Adamo wydaje się mało wiarygodna, nie ma bowiem naukowego uzasadnienia. Opiera się jedynie na subiektywnych odczuciach osób, które ją stosują. Nie może być zaakceptowana przez lekarzy i dietetyków, eliminuje bowiem wiele wartościowych produktów spożywczych. Jedyne, z czym się zgadzam, to ograniczenie spożycia tłuszczów zwierzęcych i wieprzowiny. Jak także zalecam pacjentom zmniejszenie spożycia tych produktów. Sądzę, że entuzjastyczne opinie ludzi stosujących tę dietę wiążą się z utratą wagi. Znamy jednak wiele osób, które postępują dokładnie na odwrót niż zaleca dr D’Adamo i czują się świetnie. Oni stosują tę dietę Krzysztof Opaliński, fotografDlaczego zdecydowałem się na tę dietę? Dokuczały mi bóle brzucha i zacząłem tyć. Mam grupę A, więc musiałem zrezygnować np. z mięsa, mleka i serów. Nie było łatwo. Jednak już po miesiącu poczułem się lepiej i do dziś czuję się świetnie. Mniej jem (nie mam takiego apetytu jak kiedyś), dzięki czemu schudłem 4 kilogramy. Polecam wszystkim tę dietę!Alicja Kowalska, stylistkaMam grupę 0, odstawiłam więc wieprzowinę, produkty pszenne, ziemniaki, nabiał pochodzenia krowiego. Jem mięso wołowe i drób, ryby, warzywa, kasze, ryż. Już po 2 miesiącach schudłam ok. 5 kilo. Dieta jest mniej kłopotliwa niż sądziłam. Mniej jem, ustąpiły objawy alergii, jestem spokojniejsza. Ale chcę zbadać krew, aby stwierdzić, czy ta dieta na pewno mi służy. Aleksandra Barcikowska
Zabierałam się za ten wpis od bardzo długiego czasu. Od pewnego czasu zaczęły spływać do mnie w wiadomościach na moim koncie instagramowych dotyczące postu, dzięki któremu nie dość, że zgubiłam dużo kilogramów to dodatkowo wpłynął on także pozytywnie na moje zdrowie. Postanowiłam, że nadszedł najlepszy moment, aby odpowiedzieć na Wasze wszystkie pytania, które mi zadaliście oraz opowiedzieć nieco więcej o Poście Dr. Dąbrowskiej. Potocznie nazywana jest także jako Dieta Daniela. Została opracowana przez Ewę Dąbrowską, która jest doktorem nauk medycznych. W sieci znajdziemy wiele jej materiałów z wykładów o poście oraz odżywianiu. Możecie ją także obserwować na jej profilu facebook'owym, aby poznać ją lepiej. Bardzo często motywuje tam do rozpoczęcia postu podczas np. okresu wielkiego postu. Osobiście bardzo często tam zaglądałam. To właśnie Pani Ewa opracowała dietę warzywno- owocową, która stała się bardzo popularna i wiele osób potwierdziło jej skuteczność. Zyskała nawet miano postu leczniczego, ze względu na działanie samoleczące. Posiada one swoich zwolenników jak i przeciwników. Jest to spowodowane jej bardzo rygorystycznymi zasadami, które nie każdym się podobają. Bez zbędnego pisania przejdźmy do odpowiedzi. Zaczynajmy w takim razie od początku! Kto Powinien Zacząć Post Dr. Dąbrowskiej, A Jakie Są Przeciwwskazania ? Post jak każda dieta posiada także swoje przeciwskazania do stosowania jej. Wykluczamy tutaj przede wszystkim kobiety w ciąży oraz karmiące, dzieci, osoby z niedowagą. Ta grupa osób nie może stosować jej. Dodatkowo osoby z chorobami takimi jak cukrzyca typu 1, gruźlica, nowotwory, nadczynność tarczycy, niewydolność nerek, serca, układu oddechowego, wątroby, depresja, anoreksja oraz bulimia. Pamiętajmy, że w przypadku kiedy nie mamy tych chorób to i tak powinniśmy w pierwszej kolejności przed rozpoczęciem postu skonsultować się z naszym lekarzem i wykonać wszystkie potrzebne badania. Szczególnie zwróćmy uwagę na to czy w naszym organizmie nie ma niedoborów. Warto się odpowiednio przygotować, np. suplementacją i powolnym odstawianiem kawy. Post jest polecany szczególnie osobom, które borykają się z otyłością, nadwagą, trądzikiem, alergią, nietolerancją pokarmową, łuszczycą, azs, łzs, niedoczynnością tarczycy, obniżoną odpornością bóle mięśniowe, Hashimoto, migrenę, problemami hormonalnymi (zaburzenia miesiączkowania, nerwica, bezpłodność, pobudzenie, menopauza, torbiele,) padaczka, nadciśnienie, obrzękami, zakrzepicą oraz chorobą wieńcową. To właśnie te osoby zobaczą najlepsze efekty po stosowaniu postu tak jak ja. Jestem akurat tego żywym przykładem. O tym akurat napisze Wam w dalszej części. Co Jemy Podczas Postu ? Podczas trwania postu Dr Dąbrowskiej jemy tylko i wyłącznie określone grupy produktów. Spożywamy od 600 do 800 kcal maksymalnie. Osobiście zalecam nawet, aby to było 800 kcal, chociaż ciężko jest w siebie aż tyle na dzień wmusić. Może, aby było prościej wymienimy je po kolei. Dodatkowo dodam Wam małą ściągę w obrazku poniżej, która jest również bardzo pomocna. Warzywa: - korzeniowe (np. marchew, buraki, rzodkiew) - kapustne ( np. brokuły, kalafior, kapusta pekińska, kapusta włoska) - cebulowe ( np. cebula, czosnek, por) - liściaste (np. sałata, zioła) - dyniowate ( np. dynia, kabaczek, ogórek, pomidor) - psiankowate ( oprócz ziemniaków) Owoce : - jabłka, - jagody ( dekoracyjna ilość) - maliny (dekoracyjna ilość) - kiwi (dekoracyjna ilość) - cytryny - grefjruty Dodatkowo: - Koncentrat pomidorowy 30% - Agar - przyprawy ( ograniczamy sól morską i zastępujemy ją himalajska) - kiszonki ( ogórki kiszone, zakwas z buraków, kapustę kiszoną) Wszystkie wyżej wymienione warzywa możemy poddawać każdej obróbce termicznej np. gotować, piec, smażyć. Oczywiście bez tłuszczu itd. Robimy z nimi wszystko co przyjdzie nam do głowy. Ja szczególnie polecam pyszny bigos wegański, kalafiornicę (zamiennik jajecznicy), szaszłyki, zupę kalafiorową, koktajle, szarlotkę oraz pomidorową z makaronem wykonanym z cukinii. Co Jest Niedozwolone ? Wszystko co jest niedozwolone to produkty, których nie ma w tabeli lub w wyżej wymienionej odpowiedzi na pytanie. Przede wszystkim eliminujemy nabiał, gluten - zostawiamy tylko określone warzywa i owoce. Wykluczamy biały cukier, sól biała, przetworzone jedzenie, używki itd. Jeśli podczas trwania postu zjemy niedozwolony produkt przerywamy go. Czy Można Stosować Leki Podczas Postu ? Niestety z racji tego, że jest to post o działaniu leczniczym nie są dozwolone leki. Tyczy to się szczególnie suplementów, przeciwbólowych, rozkurczających oraz antybiotyków. Jeśli przyjmujemy leki przepisane przez naszego lekarza to bez jego konsultacji nie odstawiamy ich. Jeśli podczas postu zachorujemy i będziemy przyjmować antybiotyk to wtedy przerywamy go. Dozwolona jest jedynie suplementacja magnezu oraz witaminy d3 ( ale nie w wersji olejowej). Oczywiście podczas wszelakich dolegliwości sięgamy po zioła. Przykładowo, w czasie gdy bolał mnie żołądek przez 2 pierwsze dni zagryzałam 5 ziarenek ziela angielskiego i popijałam wodą. Na brzydki zapach z ust żułam świeżą miętę lub piłam herbatę ziołową miętową ( wpis o herbatach). Co Możemy Pić Podczas Postu ? Głównie pijemy wodę od 1,5- 2 litry dziennie. Dodatkowo sięgamy po herbaty ziołowe oraz świeżo wyciskane soki. Ja kupowałam soki świeżo tłoczone w 100% z owoców w sklepach. Oczywiście polecam bardziej te wyciskane, ponieważ te ze sklepu są bardziej kaloryczne. Odstawiamy kawę, herbatę czarną oraz inne niedozwolone napoje. Ile Czasu Możemy Być Na Poście ? Wszystko jest zależne od nas samych. Maksymalnie jest to 42 dni. Nie możemy wychodzić poza tą określoną liczbę, ponieważ możemy narazić w takiej sytuacji nasz organizm na wszelakie niedobory. Post może trwać 2, 4, 5, 6 tygodni. Dla osób z nietolerancją oraz chorobami autoimmunologicznymi zaleca się przeprowadzić pełny post dla uzyskania najlepszych efektów, czyli 42 dni. Dlaczego Warto Prowadzić Post Z Dietetykiem ? Przekonywałam wszystkie osoby, które zgłaszały się do mnie z pytaniami i będę to robić nadal. Zalecam decydując się przed rozpoczęciem postu Dr Dąbrowskiej zastanowić się nad wzięciem pod uwagę dietetyka. Tak dietetyk ułoży nam jadłospis bazujący na poście. Co prawda istnieją także cateringi, które oferują nam gotowe dania do niej, ale moim zdaniem jest to już za duży koszt. Zdecydowanie lepszym wyjściem jest usługa dietetyczna. Jestem tego zdania, że bardzo ciężko jest sobie samemu ułożyć menu, aby dostarczało nam odpowiednie składniki odżywcze oraz minerały i szczególnie na tym poście. Od razu uprzedzam wasze pytania co do kosztów ułożenia takiego jadłospisu przez dietetyka. Jest to około 170-200 zł na 2 tygodnie. Mimo wszystko nasze zdrowie jest bezcenne przy tak rygorystycznej diecie. Niestety nie każdy dietetyk popiera rozpoczęcie jej i tylko nieliczni tego się podejmują. Musimy po prostu poszukać takiej zaufanej osoby specjalizującej się w układaniu menu do postu Dr Dąbrowskiej. Czym Się Inspirowałam Tworząc Posiłki Na Poście ? To pytanie pojawiało się wielokrotnie. Bywało z tym różnie szczerze mówiąc. Przez około 3-4 tygodnie trzymałam się rygorystycznie jadłospisu ułożonego przez dietetyka. Potrawy były bardzo smaczne. Niestety bywały też takie, które mi po prostu nie smakowały. Z tego właśnie powodu zaczęłam sama kombinować i szukać się inspiracji w internecie, który wiadomo, że jest najlepszym tego źródłem. Trafiłam na kilka blogów, gdzie znalazłam świetne przepisy. Bardzo często przyrządzałam sobie bigos wegański, pasztet warzywny (pycha!), szarlotkę oraz jarzynową z sosem majonezowym z kalafiora. Szczególnie polecam zajrzeć do kulinarneprzygodygatity, która ma mnóstwo świetnych przepisów. Wiele inspiracji znalazłam także na grupach wsparcia na facebooku dotyczącymi postu. Kobiety nie dość, że tam się nawzajem wspierają, ale także tworzą cuda z wykorzystaniem tylko warzyw. Pochwalę się także, że sama kilka potraw wymyśliłam świetnie wpasowujące się w zasady postu. Jak Wyglądały Moje Pierwsze Dni Postu ? Moja przygoda z postem Dr Dąbrowskiej rozpoczęła się 13 lutego. Była to decyzja podjęta z dnia na dzień. Poszłam całkowicie na ryzyko i wcześniej nawet nie do końca zastanowiłam się nad tym. Miałam dość ciągłego zmęczenia oraz wahań nastroju. Było już ze mną do tego stopnia źle, że poranne wstawanie przerodziło się w udrękę. Cierpiałam na tym nie tylko ja, ale również moja rodzina. Podziwiam ich, że tak dobrze to znosili. Miałam dużo szczęścia, bo jadłospis miałam od dietetyka, więc jedyne co musiałam zrobić to potrzebne zakupy na tydzień i postępować zgodnie z rozpiską. Pierwszy dzień postu zniosłam w miarę. Spodziewałam się czegoś naprawdę złego w tym wymiotów, zawrotów głowy. Akurat byłam z synem u logopedy na badaniach i miejscami robiłam się głodna, bo miałam także rozpisane godziny jedzenia. Doskwierał mi tylko ból żołądka ( od cebuli) i ból głowy. Myślę, że ten ból głowy to moja podświadomość tu zadziałała na odstawienie kawy, od której byłam uzależniona. Jedzenie początkowo było dla mnie okropne. Koktajle ledwo w siebie wmuszałam. Spodziewałam się, że będę strasznie głodna z tymi 800 kcal tylko, bo wiadomo, że jest to bardzo mało. Byłam tak najedzona, że połowę pomijałam. Waga spadała jak szalona. Kolejne dni około 7-8 dnia dostałam nasilenia azs. Już w tym momencie miałam to rzucać, ale kobiety z grupy wsparły mnie i wytłumaczyły,że organizm włączając ow (odżywianie wewnętrzne) może dostać takiego kryzysu. Jak im bardzo dziękuje za to!. I tak właśnie było. Wszystko zaczęło znikać, a ja zaczęłam czuć się coraz lepiej. W końcu dostałam takiej dawki energii i radości, że cieszyłam się nawet z kupionego nowego ołówka. Byłam całkowicie innym człowiekiem. Jedzenie smakowało mi bardzo. Powtarzając jadłospis z 1 tygodni już nie był on dla mnie okropny, a pyszny. Doceniłam koktajle i zupy. Miałam w sobie takie samozaparcie, że nie popełniłam ani jednego błędu nawet gotując dla mojego męża takie smakołyki, że inni obserwując moje poczynania na Instastories wysyłali mi pytanie jak ja to robię. Myślę, że moje smaki całkowicie się zmieniły. Cały post minął mi bardzo szybko. Mimo iż to były aż 6 tygodni, to zleciały jak jeden dzień. Jeśli chcecie to możecie też zobaczyć w archiwum TU kilka takich relacji. Jakie Zauważyłam Rezultaty Postu ? Post skończyłam 26 marca. Pomimo tego, że był on bardzo rygorystyczny kończyłam go z lekkim smutkiem. Czułam się na nim tak świetnie, że z chęcią bym tego nie robiła w tym momencie. Niestety nie było możliwości kontynuacji i musiałam to zrobić. Zdrowie jest najważniejsze i tego się trzeba trzymać. Jakie zauważyłam rezultaty podczas postu? Nie będę się o nich rozpisywać, tylko konkretnie i ściśle Wam je wymienię w podpunktach. Myślę, że będzie tak najlepiej. Rezultaty 6 tygodniowego Postu Dr. Dąbrowskiej : - ogromna dawka energii, - poprawa nastroju ( bardzo duża), - zanik torbieli na jajnikach (uniknęłam operacji), - bardzo duża utrata wagi, - zaczęłam jeść więcej warzyw, - zanik azs (atopowego zapalenia skóry), - zanik łzs na skórze głowy, - wzmocnienie włosów, - wysyp babyhair, - wzmocnienie paznokci, - w końcu zaczęłam nawadniać odpowiednio organizm, - zanik zespołu drażliwego jelita, - odstawiłam całkowicie kawę ( dopiero teraz do niej wrocilam) :D Co do mojej niedoczynności tarczycy wciągu dalszym nie zrobiłam wyniku, ale muszę się w końcu za to zabrać, żeby wiedzieć czy post też na nią wpłynął. Wiem, że to ryzykowne, ale w połowie odstawiłam hormony, więc zobaczymy. Jakie Odczułam Skutki Uboczne ? Każdy z nas może odczuwać inne skutki uboczne. Osobiście u mnie tylko pojawiły się tylko dwa skutki uboczne podczas tych 42 dni. Pierwszym jest uczucie ciągłego zimna. Było to bardzo uporczywe, szczególnie w cieplejsze dni. Potrafiłam zakładać na siebie nawet dwa swetry na raz. Nie trwało to ciągle, ale zdarzało się bardzo często. Czym jest to spowodowane? Przede wszystkim szybką utratą kilogramów w tak krótkim czasie. Organizm wtedy buntuje się. Pomagałam sobie wtedy ciepłymi herbatami oraz gorącymi kąpielami. Pomogło mi to bardzo. Drugim skutkiem ubocznym był nieświeży zapach z ust. Z pewnością osoby borykające się z tym na co dzień wiedzą jak bardzo problematyczne to bywa. Szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy gdzieś na zakupach. Mój maż bardzo się na to skarżył, ale dał radę ostatecznie. Pomagało mi wtedy tak jak wcześniej wymieniłam żucie listków mięty lub picie herbatki miętowej. Więcej nie doświadczyłam żadnych skutków. Myślę, że moje nie były takie straszne jak to inni potrafili mnie przestrzegać. Jak Wygląda Wychodzenie ? Tuż po zakończeniu postu już 43 dnia zaczynamy wprowadzanie. Trwa ono tyle ile zazwyczaj trwał nasz post, czyli jeśli ten czas wynosi 6 tygodni to wprowadzamy też 6 tygodni. Wychodzenie można określić jako powolne wprowadzanie danych produktów do naszej dotychczasowej diety. Oczywiście robimy to w bardzo powolnym tempie tak, aby dokładnie obserwować swój organizm. To właśnie wtedy możemy dowiedzieć się jakie produkty nam szkodziły i tak jak ja je wyeliminować. Podczas mojego wprowadzania okazało się, że dotychczasowe podejrzenia względem alergii na mleko były tylko mitem, ale za to wyszła nietolerancja pszenicy. To właśnie ją wyeliminowałam ze swojej diety. Zastąpiłam ją orkiszem oraz owsem, które znacznie lepiej znoszę. Wykluczyłam także słodycze oraz żywność przetworzoną. Bardzo ważna jest także kaloryczność, którą także powoli zwiększamy dochodząc do odpowiedniego zapotrzebowania dla nas. U mnie zaczynało się od 1000 kcal a skończyłam na 1600-1700 kcal. Pomaga to nam uniknąć problemów trawiennych oraz efektu jojo. Akurat ja robiłam to z dietetykiem, który wszystko mi dokładnie ułożył. Oczywiście są także specjalne wprowadzania po poście Dr Dąbrowskiej starą oraz nową metodą. Wszystkie informacje o nich znajdziecie na internecie. Poniżej możecie zobaczyć moje przykładowe posiłku podczas pierwszych dni wychodzenia. Po wychodzeniu przechodzimy na zdrowe odżywianie i spożywamy tylko zdrową żywność. Ile schudłam i czy miałam efekt jojo ? W czasie postu każdy traci różnie kg. Wszystko zależy od naszej wagi i od tego czy cierpimy na otyłość lub nadwagę. Takie osoby schudną o wiele więcej. Najwięcej kg straciłam w pierwszym oraz drugim tygodniu. Ogólnie łącznie przez okres 42 dni zeszłam z wagi 70 kg na 53,5 kg, czyli co dało około 17-18 kg. Oczywiście potem weszłam na zdrowe odżywianie, zaczęłam redukcje i rzeźbę. Czy od tego czasu miałam efekt jojo ? Minęły prawie 2 miesiące od zakończenia postu. Wróciło mi 0,5 kg, ale nie oszukujmy się jak zaczęłam ćwiczyć to te 0,5 kg to mogą to być nawet mięśnie. Nie miałam żadnego efektu jojo. Oczywiście jeśli zaczniemy od razu po wprowadzaniu jeść i objadać się to nie unikniemy tego efektu jojo. Post ma na celu wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe. Szczerze? Robi to doskonale. Jak Post Zmienił Moje Życie ? Nie będę Was wprowadzać w błąd i napiszę wprost. Post zmienił moje życie całkowicie. Określam siebie jako całkowicie inną osobą. Jestem pełna energii, życia, szczęścia oraz stale z ogromem motywacji. Zdecydowanie widać, że post mnie oczyścił. W końcu przestałam mieć depresyjne myśli oraz nastroje. Zaczęłam dużo ćwiczyć i pilnować zdrowych nawyków żywieniowych. Oczywiście małe grzeszki czasem mi się zdarzają, ale wracam szybko do trzymania się kcal oraz makro. Planuję kiedyś pomyśleć o siłowni, ale niestety mam ograniczony dostęp do niej. W końcu pozbyłam się moich starych ciuchów. Zamieniłam rozmiar L (nawet prawie XL !) na XS-S. Nawet podczas zakupów potrafię się z nich cieszyć, przymierzając fasony sukienek, na które nigdy bym się nie zdecydowała wcześniej. Dodatkowo zniknęło mi atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry, które tak bardzo mi dokuczały na co dzień. Jestem całkowicie innym człowiekiem i jest to kolejna najlepsza decyzja podjęta w moim życiu. Czy Planuję Kiedyś Wrócić Na Post ? Zastanawiałam się nad tym już podczas trwania postu. Początkowo myślałam, że już nigdy do niego nie wrócę, ale po pewnym czasie jestem pewna, że nie będzie to moja ostatnia przygoda z nim. Wszystko zależy od tego jak mój organizm będzie sobie dalej radził z żywnością, którą będę dostarczać. Jeśli wyniki znów będą dla niezadowalające to na pewno powrócę do niej. Planuję to zrobić w okresie jesiennym kiedy mój nastrój oraz energia zawsze ulegają pogorszeniu. Oczywiście są określone przerwy między postami, które musimy zachować, aby nie naruszyć naszego zdrowia. Wszystko jest zależne od czasu, który trwał nasz pierwszy post. Liczymy to mając na uwadze, że każdy 1 tydzień postu to 1 miesiąc przerwy. Policzmy to na moim przykładzie. Moja przygoda trwała 6 tygodni, czyli następny post mogę zacząć za 6 miesięcy. Oczywiście możemy robić sobie tzw. przypominajki. Przypominajki to dni postu, które możemy wplatać sobie w tygodnie. Ważne aby trwały one od 1 do 7 dni. Więcej dni jest już zaliczane do postu. Czyli przykładowo robimy sobie w tygodniu 1 dzień postu, gdzie jemy wszystko dozwolone tak jak na poście. Jeśli nie czujemy takiej potrzeby to po prostu nie robimy tego. Osobiście nie miałam jeszcze ani jednej przypominajki. Być może kiedyś ją zrobię, na razie nie czuję takiej potrzeby. Jeśli Macie Jeszcze Jakieś Pytania Do Mnie Dotyczące Postu To Możecie Je Zadawać W Komentarzach
Czas czytania: 4 minutWiększość z nas chciałaby coś zmienić w swoim wyglądzie: oczy, uszy, czoło, policzki, nogi, piersi, uda, pupę można tak wyliczać i wyliczać. I każdy chciałby osiągnąć efekty natychmiast jak najmniejszym kosztem. Takie czasy. Wszystko szybko, teraz, ładnie. Ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Na dietach to ja jestem od kiedy sięgam pamięcią 🙂 Żadna z nich nie spełniła moich oczekiwań. Ba nawet po każdej było jeszcze gorzej. Efekt jo-jo zna to ktoś? To mój przyjaciel, najlepszy. I tak przez te 15 lat moja waga wahała się raz w jedną raz w drugą. Wiele kobiet może się ze mną w tym momencie utożsamić prawda? 🙂 No cóż. Tak to już u nas jest, patrzymy w lustro i cisną nam się na usta niecenzuralne słowa, oglądamy swoje odbicie z obrzydzeniem w myśli rzucając sobie wiązanki na temat naszych części ciała. Po tym spektaklu idziemy do kuchni i zjadamy czekoladę, czipsy lub inne niezdrowe kaloryczne danie, bo i tak i tak jestem gruba. Kto choć raz tak nie zrobił niech rzuci kamieniem! I te postanowienia noworoczne : “Solennie sobie obiecuję, że od 1 stycznia przechodzę na dietę i będę regularnie uczęszczać na siłownię!”. Dupa Jasiu. Ile wytrwałyście w tych postanowieniach? dwa tygodnie? Bo to jest taki mój średni wynik. Przez jakie diety ja nie przeszłam: kopenhaską, białkową, 1000 kalorii, prezydencka i wiele, wiele innych. Nigdy też nie potrafiłam do końca zajarać się ćwiczeniami, ja się szybko męczę, nie lubię się pocić ale lubię widzieć efekty. Dla efektów mogę wiele przecierpieć, ale z reguły na efekty ćwiczeń trzeba czekać za długo i moja motywacja ulatnia się w siną dal. Wiec znowu żrę wszystko co popadnie i z ćwiczeń pozostaje mi zmienianie kanałów w TV. I taki sobie wiodłam żywot w złości i agresji do samej siebie. I zapewne niewiele by się zmieniło przez najbliższe 100 lat gdyby nie moja choroba. Jestem posiadaczką RZS. To taka paskudna nieuleczalna choroba stawów – reumatoidalne zapalenie stawów dokładnie. Tym co w tej chorobie przeszkadza mi najbardziej jest ból, ogromny ból. Leki nie zawsze pomagają, więc ten ból sobie działa czasem w tle a czasem na pierwszym planie. Ale powiem Wam coś. Zawsze uważałam, że nie ma nic gorszego niż ból reumatyczny. Po porodzie zmieniam zdanie 😉 Wracając do moich zaburzeń żywieniowych i mojego lenistwa dawno, dawno temu usłyszałam od kogoś, że na RZS można wpłynąć dietą. Ba można nawet zastopować chorobę samą dietą. Pfff pomyślałam wtedy. Znachorzy i znachorki – podziękuję! Medycyna jednak to medycyna. To było lat temu około 13. Przez ten czas, kiedy te stawy bolały coraz mocniej i coraz częściej w oczy wpadały mi artykuły na ten temat, ale nadal ignorowałam to co próbowało do mnie dotrzeć. Jednak nastał czas oświecenia! Po 5 latach zauważyłam, że dolegliwości nasilają się po spożyciu mleka krowiego. Nie za każdym razem jednak gdy wypiłam mleko lub zjadłam przetwory mleczne coś się działo. Może dlatego zajęło mi to 5 lat, a może jestem tępa 😉 Fakt jest taki, że odstawiłam mleko. Poczułam się zdecydowanie lepiej. Serio. Bóle były ale już nie tak często. Świetna sprawa. Życie stało się piękniejsze. Zażywałam wtedy dosyć silne i toksyczne leki, więc moja Pani doktor reumatolog (przeciwniczka diety jako lekarstwa) stwierdziła, że to nie ma nic wspólnego w sensie brak bóli z dietą, że to zapewne leki działają. 3 lata temu tak mniej więcej, szerzej poczytałam o leczeniu dietą Dr. Dąbrowska propaguje taką metodę. Z tego mojego wczytywania się wyciągnęłam wniosek: należy znaleźć produkt, który nam nie służy i odstawić go. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić. U mnie na pierwszy ogień poszło mleko i jego przetwory, gluten i mięso. Czemu tak dużo? Na mleko i gluten miałam nietolerancję do 6 roku życia także wybór był prosty. Mięso? Od dawna chciałam przestać jeść mięso tylko nie miałam motywacji. Taka okazja się nadarzyła, więc poszłam za ciosem. I słuchajcie teraz. Po 3 miesiącach schudłam 5 kg! To był skutek uboczny. Jadłam wiele niezdrowych, kalorycznych rzeczy, frytki, czipsy itd. a mimo to schudłam. Zmieniły mi się rysy twarzy! To nie żart 🙂 Zawsze narzekałam, że mam opuchniętą twarz pod spodem, taki podbródek ala Ryszard Kalisz. Po odstawieniu tych produktów, podbródek nadal jest, ale już nie taki! Sprawa najważniejsza moje stawy wyciszyły się a moje samopoczucie stało się genialne. Nie sądziłam, że to co jemy ma tak ogromny wpływ na nasze życie. Serio. Byłam w szoku! Muszę jednak zaznaczyć, że trwało to 3 miesiące zanim zauważyłam różnicę. W ostatnim czasie okazało się, że produktem którego nie toleruję jest również ziemniak! Ale Wy nie wiecie co to znaczy. Ja kocham ziemniaki, nie potrafiłam sobie bez nich wyobrazić życia. Mimo to, odstawiłam ziemniory. Efekt? Bóle się cofnęły. Jest to o tyle istotne, że w tym momencie karmię piersią i nie mogę przyjmować żadnych silnych leków na moją chorobę. Dieta pomogła. Choroba jest, daje o sobie znać ale da się to wytrzymać. I wiecie co? Ja mam pewność, że trzymam ją w jakimś stopniu w szachu. Gdy tylko zjem coś z produktów niedozwolonych pojawia się ból. I to jest moja motywacja 🙂 U mnie jest to gluten, mleko, mięso wołowe i ziemniaki (narazie tyle odkryłam). Mój mąż nie jadł glutenu razem ze mną, taka solidarność ale bardziej chyba chęć odchudzenia 😉 i u niego efektów w zmianie samopoczucia nie było żadnych. Nie jestem zwolennikiem odstawiania glutenu – bo to jest teraz w modzie. Gluten jest ważnym składnikiem naszej diety i jeżeli nie mamy na niego jakiegoś uczulenia bądź nietolerancji nie uważam za zasadna pozbawiać się go. Ale każdy tutaj musi decydować za siebie 🙂 Ja lekarzem nie jestem, mogę tylko bazować na swoim doświadczeniu. A jak jest u Was? Macie jakieś sposoby na utrzymanie diety? Stosujecie jakieś diety? Miłego dnia 🙂 Jeśli spodobał Ci się ten wpis to będę bardzo wdzięczna, gdy zostawisz komentarz, polajkujesz wpis na moim fanpejdżu, wpadniesz na instagrama lub polubisz mnie na FB.